wyprawy kajakowe, które robią wrażenie

 

fantastyczna relacja z kajakowej wyprawy na Syberię

"W lipcu 2003 roku w ciągu dwóch tygodni przepłynęliśmy 380km wzdłuż wschodniego wybrzeża Bajkału. Spływ rozpoczęliśmy w miejscowości Ust' Barguzin i kierując się na północ dopłynęliśmy do wsi Niżnieangarsk."

fragment ze strony   www.bajdarka.republika.pl

 
niezwykłe osiągnięcie polskiego podróżnika
 

MARCIN GIENIECZKO - podróżnik, żeglarz, dziennikarz i fotograf wyrusza ze swojego macierzystego portu miasta Kętrzyn na kolejną wyprawę. .... Cel wyprawy to samotny spływ pontonem przez ,,Arktyczną Otchłań”- najbardziej niedostępne rejony płn. Kanady i Alaski, gdzie łatwiej spotkać niedźwiedzia Grizzly niż człowieka.
 

fragment  ze strony    www.gienieczko.prx.pl  

     
kajakiem za koło polarne

Na swojej drodze - czy to na morzu, czy na lądzie - widok człowieka w małym kajaku budził zaciekawienie i pewnego rodzaju sensację. Spotykani po drodze Norwegowie nie zapatrywali się optymistycznie na przebieg dalszej trasy. Wbrew tym pesymistycznym przewidywaniom mieszkańców północnych rejonów Norwegii, Aleksandrowi Dobie udało się samotnie, na kajaku dopłynąć tak daleko, jak nikomu przed nim.

fragment ze strony  www.globtroter.onet.pl
 

wyprawa do źródeł Nilu

9 lipca 1993 roku osiągnęliśmy cel główny wyprawy - źródła Nilu. W tym miejscu rzeka nosiła nazwę Rukarara.
W ciągu 5 dni pokonaliśmy kajakami, jako pierwsi w świecie, 100 kilometrowy odcinek tej rzeki. Cztery pierwsze kilometry rzeka płynęła zarośniętym dziewiczym lasem korytem,, później przez wąwozy, zawaliska skalne, których pokonanie wymagało od nas dużego wysiłku i samozaparcia.

fragment ze strony  www.bystrze.org.pl
 

pierwsza polska wyprawa na rzeki Islandii

Według islandzkiego przewodnika, który dwukrotnie obserwował nasze wyczyny (pierwszy raz gdy schodziliśmy do kanionu rzeki Hvita przy wodospadzie Gullfoss), zejście przy Detifoss było pierwszym w historii. Całe wydażenie wzbudziło takie zainteresowanie, że wycieczki autokarowe, które zwykle odjeżdżają po 30 minutach opóźniły wyjazd o 2.5 godziny

fragment ze strony   WWVI Chorzów